15 Lis Brak komentarzy admin Finanse

Rynek szybkich pożyczek w naszym kraju jest w tej chwili jednym z najlepiej rozwijających się w polskiej branży. Na każdym kroku: w Internecie, prasie, na słupach ogłoszeniowych, stykamy się z treściami: „Gotówka w 15 minut”, „Dodatkowe środki bez BIK”, „Pożyczki na dowód”, „Bez zaświadczeń”.
O popularności omawianego rodzaju pożyczek decyduje wiele powodów, m.in to, że z oferty firm pozabankowych i parapożyczek korzystają przeważnie osoby, które z rozmaitych powodów nie mogą skorzystać z pożyczek w bankach lub w Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych. Klienci ci albo nie mają zdolności kredytowej albo mają problemy ze spłatą pożyczek, które w tej chwili posiadają i pomocy szukają właśnie w takich firmach. Poza tym taki kredyt można dostać dosłownie w kilkanaście do kilkudziesięciu minut, co powoduje, że korzystanie z nich jest niezwykle wygodne. Na ten moment zaledwie kilka banków oferuje takie kredyty i to jedynie dla swoich klientów, którzy posiadają już jakieś kredyty w banku oraz przesyłają do niego swoje wynagrodzenie. A nawet w takiej sytuacji, bardzo często decyzja kredytowa jest udzielana najczęściej w ciągu kilku godzin. Oprócz tego o taką pożyczkę można aplikować z dowolnego miejsca: w domu korzystając z internetu albo telefonicznie, czy w naziemnych punktach pośrednictwa finansowego. Okazuje się więc, że pożądaną gotówkę dostajemy szybko i tak naprawdę nie ruszając się z domu. Kolejną zaletą mikropożyczek jest to, że ich wartość przeważnie oscyluje wokół kilkuset złotych otrzymywanych na okres miesiąca, czasami dłużej. Patrząc z perspektywy zwykłego banku jest to nieopłacalne, gdyż koszt takiego kredytu przewyższa zysk, na jakim firmie zależy najbardziej.
Niestety trzeba pamiętać, ze im prędzej i prościej coś weźmiemy to kosztuje nas to zazwyczaj trochę więcej. Tak jest także w przypadku parapożyczek. Całkowita roczna stopa oprocentowania jest tu siłą rzeczy wyższe niż przy normalnym bankowym kredycie. Klient oprócz potrzebnej gotówki otrzymuje nieco wyższe koszty. Jeżeli klient odda pieniądze w okresie podanym w umowie, oprocentowanie rzeczywiste pożyczki udzielonej na krótki okres wyniesie mniej. Jeżeli jednak zdecyduje się na wydłużenie okresu spłaty do całkowitego kosztu pożyczki trzeba dodać prowizję za przedłużenie okresu spłaty. Wszystko to finalnie może podnieść ostateczny całościowy koszt umowy.
Z podobnych ewentualności należy zatem korzystać z rozwagą – jest to na pewno bardzo dobry sposób na zdobycie szybkiej gotówki, z drugiej jednak strony decydując się na taki wariant warto mieć przekonanie iż z umowy wywiążemy się zgodnie z ustalonym harmonogramem, w innym wypadku koszt przedłużeń terminów spłaty może znacząco podnieść koszt całkowity zaciągniętej pożyczki.